Słynne modowe cytaty, czyli słów kilka o dojrzałym stylu

Inspiracje modowe dla dojrzałej kobiety

Co definiuje styl dojrzałej kobiety? Co jest dla niej inspiracją? Odpowiedzi szukam w słynnych modowych cytatach.

Czy pamiętacie, jaką metamorfozę przechodził wasz styl w ciągu mijających dekad? Kiedy o tym myślę to widzę, że w moim przypadku chodziło nie tylko o modę i zmieniającą się figurę. To cała moja historia. Studentka filozofii nosiła długie spódnice i czesała się w kok. Dziennikarka i redaktorka to czas bojówek i t-shirtów. Młoda kobieta po przejściach, szukająca miłości lubiła kobiece sukienki. W końcu poważna funkcja zawodowa to etap garsonek i marynarek.

Jak jest dzisiaj? Inspiracji szukałam w słynnych modowych cytatach.

A zdjęcia ilustrujące materiał zostały zrobione w ogrodzie zaprojektowanym przez słynnego projektanta mody Yves Saint Laurenta :-)

Modna kobieta 40 plus

Słynne modowe cytaty – moja strategia stylu

 Styl to wiedza kim jesteś i co chcesz powiedzieć, bez przejmowania się opinią innych – Gore Vidal

Często kobiety piszą do mnie, że po czterdziestce lub po pięćdziesiątce przyszedł w ich życiu czas odnajdywania swojego prawdziwego ja, swoich autentycznych wartości. „Teraz wszystko mogę, nic nie muszę” – to zdanie pada bardzo często. Te poszukiwania mają odzwierciedlenie także w sposobie ubierania się. Jesteśmy dojrzałymi kobietami i szukamy tego, co najlepiej określi kim jesteśmy i jak chcemy być postrzegane. Dochodzi do głosu nasza kreatywna część, która chce się silniej wyrazić, także poprzez ubiór. Moda, styl, ciuchy, to temat, który jest dla nas kobiet ważny. Zaczynamy odważniej żyć i odważniej się ubierać. Dziś kobiety po czterdziestce na pewno nie są przezroczyste. Mają większą świadomość siebie i siłę, by to pokazać światu!

Moda przemija, styl pozostaje – Coco Chanel

Trendy przestały być wyznacznikiem stylu. W modzie dozwolone jest niemal wszystko, a stylową kobietę poznaję zawsze po tym, że…nie zwraca uwagi na modę. „Jeśli chodzi o własny styl, to podobają mi się małe ekscentryczne detale świadczące o naszym indywidualizmie – to głos, którym przemawia nasze prawdziwe „ja”. Właśnie one zdaja się mówić: „Oto jak wygląda moja dusza.” ‘’ – Pisze Rachel Roy – światowej sławy projektantka mody w książce „Zaprojektuj swój styl”. I to jest cały sekret stylu. Kobieta stylowa ubiera się minimalistycznie, ale zawsze nosi biżuterię w stylu etno. Albo – jej styl to paryski szyk z odrobiną skandynawskiego luzu. Albo – najczęściej nosi dżinsy, do tego wysokiej jakości koszule, a usta maluje czerwoną szminką. Wiecie o co mi chodzi? To taki rodzaj świadomego wyboru tego, co nas określa i jak chcemy być postrzegane i umiejętność mówienia nie temu, co nie w naszym…stylu. To wymaga dojrzałości, inteligencji i …charakteru. „Styl to fascynujący sposób zestrojenia się z tym, kim jesteśmy, zrozumienia kim jesteśmy, bycia kreatywnym i wyrażania własnego ja” – pisze kultowa blogerka modowa Garance Doré w swojej książce „Love, Style, Life” i trudno się z nią nie zgodzić.

Jak zmienić swój styl po pięćdziesiątce

Powinniśmy dostrzegać i pieścić szczegóły – Vladimir Nabokov

To, co określa styl kobiety to właśnie szczegóły. Moja teściowa znana jest ze słabości do biżuterii. Nie ma czegoś takiego, jak za dużo pierścionków i naszyjników – twierdzi. Moja mama zawsze malowała usta czerwoną szminką. W czasach PRL-u, gdy kosmetyki były luksusem, to dawało jej poczucie bycia stylową i kobiecą. Audrey Hepburn kojarzy się z balerinami i rozkloszowanymi spódnicami, a Garance Doré z oversizowymi płaszczami i białymi dżinsami. Ja czuję się ubrana najbardziej stylowo, kiedy do klasycznej garderoby dorzucam charakterystyczny dodatek. Duże kolczyki, chusta w ludowe wzory, kolorowe szpilki. Nasze natręctwa, drobne dziwactwa, modowe manie prześladowcze (ile można mieć białych t-shirtów i ludowych chust???!) są naszymi największymi sojusznikami. To w nich zakopane są te szczegóły, które po dopieszczeniu staną się wyznacznikiem naszego niepowtarzalnego stylu.

Kupuj mniej, wybieraj mądrzej – Vivienne Westwood 

10 lat temu zafundowałam sobie nową szafę. Postanowiłam przy okazji zrobić porządki w ubraniach. Już wtedy zaczynała się moda na minimalizm i książki w stylu Marie Kondo. Wyrzuciłam więc wszystkie swoje ciuchy (tak, wszystkie!) na środek pokoju i już to okazało się szokiem. Po co mi tyle ubrań? W końcu zadałam sobie to pytanie. Kolory i wzory kompletnie do siebie nie pasujące, pamiątki po zmianach wagi i nastrojów. Okazało się, że tu też rządziła zasada pareto – tak naprawdę dobrze się czułam i w 20%. Wtedy postanowiłam oddać większość rzeczy i zostawić tylko te, które lubię i do mnie pasują. Co to ma do stylu? Bardzo dużo! Ta decyzja sprawiła, że musiałam określić co jest moje, a co już nie. Zdałam sobie sprawę, że lubię rzeczy klasyczne, ale nowoczesne, że są kolory, w których wyglądam gorzej i lepiej i naprawdę ma dla mnie znaczenie z jakiego materiału uszyta jest sukienka czy spodnie. Dziś dodatkowo mocno wpływa na mnie trend eko i minimalizm. Rozumiem je jako potrzebę zadbania o Ziemię i jej zasoby. Dlatego kupuję mniej, z większą rozwagą i częściej zastanawiam się, czy firma dba o swoich pracowników, skąd bierze materiały i gdzie je szyje.

Najlepszy kolor na świecie to taki, który dobrze na tobie wygląda – Coco Chanel

Kolor ma znaczenie! To pierwsza rzecz, jaką dostrzegają kobiety. Może zmienić nasz nastrój, ale też diametralnie odmienić nasz wygląd. Między 30-tym i 40-tym rokiem życia nosiłam głównie czerń. To wynikało z żałoby, jaką długo nosiłam, ale też z nastawienia do świata. Lubiłam być smutna i zdystansowana (a może tak było wygodniej??). Dziś lubię szarości, beże, biel, błękity. To kolorystyczna baza moich ubrań….. przez większość miesięcy. Wyjątkiem jest wiosna i lato. Wtedy chętniej sięgam po żółcie, czerwienie i róże. Po latach eksperymentów wiem, że lepiej wyglądam w jasnych i chłodnych kolorach. W moim przypadku sprawdzają się ostrzeżenia stylistów przed ciemnymi kolorami „w pewnym wieku”. Czerń, grafitowy, ciemny brąz i ciemny granat – wyglądam w nich dobrze tylko wtedy, gdy jestem wypoczęta i trochę opalona. Czy wiem, jaki kolor jest teraz na topie? Oczywiście, że wiem (nawet napisałam o tym tutaj). Moda wpływa na mnie, jak na każdą z nas. Ale teraz wybieram bardziej świadomie i równie świadomie z niektórych trendów rezygnuję :-)

Przyjemnych stylowych odkryć!

moda dla dojrzałych kobiet

Podziel się!


0 Komentarzy9 Minuty

Pielęgnacja siwych włosów – moje odkrycia

jak dbać o siwe włosy

Ponieważ pytacie, jak pielęgnować siwe włosy, dzielę się swoimi odkryciami

To jedno z częstszych pytań zadawanych mi na Instagramie – jak pielęgnować siwe włosy. Nie czuję się ekspertem w tej dziedzinie, ale dopytałam specjalistów i dzielę się także własnym doświadczeniem.

Siwe włosy – dlaczego są takie niesforne

Siwe włosy potrafią się kruszyć, łamać, być sztywne i trudne do ułożenia. Nie są tak miękkie jak farbowane czy te naturalnie wybarwione. Dzieje się tak dlatego, że zamiast melaniny znajduje się w nich powietrze. Ponieważ sama mam włosy częściowo siwe, a częściowo odbarwione i farbowane, widzę tą różnicę. Ale widzę też, że siwe są mocniejsze i zdrowsze, niż te rozjaśniane. Przez to, że nie są osłabione działaniem chemicznych farb, są także grubsze. Brak melaniny sprawia jednak, że są bardziej suche.

Pielęgnacja siwych włosów – co najlepiej działa

Nawilżanie to podstawa pielęgnacji siwych włosów. Tym bardziej, że tzw. fioletowe szampony, które zapobiegają żółtym refleksom, dodatkowo je wysuszają.

W pielęgnacji tych suchych siwych włosów najważniejsze jest więc nawilżenie. Działanie nawilżające na włosy siwe mają takie składniki, jak: gliceryna, aloes, miód, awokado, banan, siemię lniane, mleczko pszczele. I tych składników należy szukać w szamponach, balsamach i odżywkach. Ja mam jeszcze jedną zasadę – kupuję tylko te odżywki i maski, które mogę też stosować do skóry głowy. No i rzeczywiście wmasowuję te kosmetyki nie tylko we włosy, ale także w skórę głowy. Dzięki temu włosy u nasady są dużo bardziej nawilżone. Jeśli do tej pory nie stosowałyście maski nawilżającej po każdym myciu, to pora to zmienić. Po każdym myciu stosujemy maski, które należy trzymać od kilku do kilkunastu minut na włosach (lekko osuszonych, żeby kosmetyk nie spłynął), a 2 razy w tygodniu silną maskę, którą trzymamy na włosach przez co najmniej godzinę!

Pielęgnacja siwych włosów – jak i czym je myć

Do codziennego mycia włosów najlepiej używać delikatnych szamponów. Prosty test na szampon, który jest przyjazny dla skóry głowy, to po prostu spróbować, czy nie jest słony. Im bardziej słony w smaku, tym mniej korzystny dla naszych włosów i skóry.

Wyczytałam też, że siwe włosy można myć samą odżywką. Nigdy tego nie spróbowałam, ale czasami stosuję metodę pośrednią (też polecaną przez specjalistów). Najpierw myję głowę odżywką i nie spłukuje jej, tylko używam jako podkładu do szamponu. Potem myję szamponem. Włosy spłukuję i na koniec znowu stosuję odżywkę, którą wmasowuję w skórę głowy i włosy. No i oczywiście znowu spłukuję.

Pielęgnacja siwych włosów – czego unikać

W sieci możecie znaleźć artykuły, w których do nawilżenia srebrnych pasm poleca się kosmetyki z proteinami. Eksperci, z którymi się konsultowałam, obalają mit dobroczynnych właściwości protein w pielęgnacji siwych włosów. Przekonują, że jeśli włosy są suche i sztywne, to po proteinowej kuracji mogą stać się jeszcze bardziej suche.

Z kolei silikony świetnie działają na powierzchni włosa, mają moc wygładzania, ale… nie działają na wnętrze włosa i w dłuższym okresie czasu nie mają działania nawilżającego. Nie warto więc stosować kosmetyków z silikonami na całą powierzchnię włosa, a tylko ewentualnie na zniszczone końcówki.

Siwe włosy – co zrobić, żeby miały ładny połysk

Niestety siwe włosy bywają matowe.  W uzyskaniu połysku świetnie sprawdzą się niebieskie lub fioletowe szampony przeznaczone do siwizny.  Nadają jej lekko srebrny, połyskujący kolor i likwidują niezbyt ładny żółty odcień. Ale… tak jak pisałam, mogą też siwe włosy dodatkowo wysuszyć. Dlatego nie należy ich stosować zbyt często. Najczęściej co drugie mycie, optymalnie raz na dwa tygodnie.

Składnikiem, który ma działanie nabłyszczające jest koenzym Q10, a także masło shea i olejek z dzikiej róży.

I na koniec warto pamiętać, żeby po myciu włosów nie spłukiwać ich gorącą wodą. Najlepiej działa strumień chłodnej wody, po którym włosy są bardziej błyszczące.

W artykule 12 kosmetyków do włosów zniszczonych, rozjaśnionych i siwych polecam produkty, które regularnie stosuję!

Pielęgnacja siwych włosów – naturalne sposoby

siwe włosy - naturalna pielęgnacja

Nie ma lepszego sposobu na odżywienie, wygładzenie i nawilżenie siwizny, niż olejowanie włosów. Naturalne oleje roślinne maja także filtry UV.  Jednak nie każdy olej jest dla włosów siwych tak samo dobry. Najkorzystniejsze oleje do włosów siwych to oleje dla tzw. włosów wysokoporowatych (w których łuski włosa nie przylegają już tak ściśle do kory włosa), to znaczy takich włosów, które są przesuszone, problematyczne, a często także puszące się i kręcone.

Najlepsze oleje dla siwych włosów

Najlepsze oleje dla włosów siwych to: olej z pestek winogron, z pestek moreli, z pestek śliwki, brzoskwini, olej ze słodkich migdałów, olej z orzechów arachidowych, arganowy, jojoba, ryżowy, oliwa z oliwek, olej lniany, z pestek dyni, wiesiołka, słonecznikowy, z czarnuszki.

Kiedy zgłębiałam temat, dowiedziałam się, że na włosy wysokoporowate niekorzystnie wpływają oleje nasycone, jak olej kokosowy lub masło Shea (mogą powodować puszenie). Olej rycynowy natomiast wysusza włosy i może je przyciemnić. Dla mnie samej było to zaskoczeniem. Tym bardziej, że wiele siwowłosych influencerek na Instagramie poleca olejowanie właśnie tymi olejami.

Olejowanie włosów – zasady

Specjaliści odradzają olejowania na suche włosy (mogą się jeszcze bardziej wysuszyć). Najlepiej najpierw zwilżyć pasma. Można wodą albo odżywką w spary’u. Olej „rozgrzewamy” w dłoni i nakładamy pasmo po paśmie. Trzymamy minimum godzinę (w czepku termicznym lub pod turbanem z ręcznika), a najlepiej kilka godzin. Potem spłukujemy, myjemy jak zwykle i jeśli mamy taką potrzebę, stosujemy dodatkowo ulubioną maskę lub balsam. Jak często olejować siwe włosy? Raz w tygodniu regularnie przez przynajmniej 3 miesiące – wtedy efekt jest mocniejszy i dłuższy. Ale można też olejować włosy rzadziej – wtedy poprawimy ich kondycję na chwilę.

Moda na siwe włosy – inspiracje z Instagrama

Uwielbiam zdjęcia siwowłosych kobiet. Srebrne włosy to dla mnie symbol starzenia, ale też mądrości, siły, doświadczenia. Nie każda kobieta chce zapuszczać siwe pasma, nie każda czuje się w nich dobrze. Ale dla tych z Was, którym siwe włosy się podobają i chciałyby się zainspirować, polecam kilka kont na Instagramie:

  • sarahharris (Sarah Harris – redaktorka brytyjskiej edycji magazynu Voque)
  • simone_i_jacob (Simone Jacob – artyskta, modelka)
  • yasmina.rossi (Yasmina Rossi – międzynarodowa modelka 60+)
  • Freshbeautystudio (Nikol Johnson Sanchez – modelka, bizneswomen)
  • Kobieta.zawsze.mloda (Irena Wielocha)
  • Manuelagretkowska (Manuela Gretkowska – pisarka, felietonistka)

O swojej metamorfozie z włosów ciemnych na siwe pisałam tutaj

Przyjemnej pielęgnacji!

naturalne sposoby na siwe włosy

Podziel się!


3 Komentarze10 Minuty

Jednak się zmieniłam – czyli dlaczego inaczej odpoczywam

wakacje dla dojrzałych kobiet

Nie planowałam tego, a jednak się zmieniłam. Czy to już? Tak wygląda dojrzałość? A może tylko świat się zmienia?

Pamiętam dobrze swoje 40-te urodziny. Pierwszy raz w życiu nie urządziłam wielkiej imprezy, nie zaprosiłam tłumu gości, nie tańczyłam i nie piłam ulubionego wtedy przeze mnie czerwonego wina. Nie planowałam tego. Po prostu poczułam bardzo mocno, że już tak nie chcę, że potrzebuję czegoś innego. Mieszkałam wtedy w centrum Warszawy, na ruchliwej ulicy. Pracowałam w dużej firmie, a w weekendy najczęściej wychodziłam do zatłoczonych klubów. I nagle…to przestało działać.

Dojrzałość – czy na tym polega?

Był początek maja, piękna pogoda, wszyscy dopytywali o urodzinową imprezę. Zamiast hucznej zabawy, wybrałam samotny wyjazd w góry. No dobrze, nie nocowałam w schronisku. Zafundowałam sobie całkiem przyjemne miejsce. Ale całymi dniami spacerowałam, a wieczorem poszłam na zabieg SPA.

No i wakacje. Tu też nastąpiła zmiana. Duża zmiana! Uwielbiałam wyjeżdżać w modne miejsca, do ładnych hoteli, najlepiej z większą grupą znajomych. W dzień odpoczynek przy basenie, wieczorem dużo muzyki i tańce. No i trochę wycieczek, żeby pozwiedzać. Ale najczęściej byłam tak zmęczona tym „odpoczywaniem”, że niewiele z nich pamiętałam.

Moje wakacje w rytmie slow

polskie łąki

Od tamtej pory wszystko się zmieniło. Zdecydowanie wolę kameralne spotkania w gronie najbliższych, a w wakacje staram się omijać miasta. Im więcej mam lat tym bardziej doceniam ciszę, intymność, naturę. To podobno naturalne, że z wiekiem intuicyjnie szukamy spokoju. Zmieniają się nasze ciała, ale i potrzeby. Jak się nad tym głębiej zastanowię, to myślę, że zawsze taka byłam. Tylko w tym pędzie gdzieś to zgubiłam. Dopiero po 40-tce dotarło do mnie, że to, co z pozoru mało efektowne daje mi najwięcej szczęścia.

Zmieniłam się ja, zmienił się mój odpoczynek. Teraz mam nową listę. Może odnajdziesz w niej coś co też bardziej z wiekiem polubiłaś?

Moje ulubione wakacyjne klimaty

Polska wieś

Taka z łąkami, bocianami, starymi studniami i drewnianymi domami. Takich zakątków jest jeszcze wiele na Mazurach, Podlasiu, Roztoczu. Jak większość z nas, spędzałam wakacje właśnie na takiej wsi, u mojej babci. Teraz uwielbiam zatrzymywać się w takich miejscach. Właśnie wróciłam z tygodniowych warsztatów, gdzie mogłam doświadczać tego wszystkiego. W dzień uczestniczyłam w zajęciach, w przerwach chodziłam po polnych drogach, a wieczorami patrzyłam na zachody słońca i ciemniejące niebo.

uroki agroturystyki w Polsce

Toskania

Toskania to symbol. Może być Prowansja lub Norwegia. Chodzi o piękne krajobrazy i specyficzny klimat miejsca. Sama Toskania jest niezwykła – ale bardziej pociąga mnie ta wiejska, niż miejsko-zabytkowa (relację z Toskanii znajdziesz tutaj). Właściwie z podobnych powodów co Polska wieś. Tylko widoki są bardziej zjawiskowe. No i jedzenie obłędne. Ale tak naprawdę to, co mnie najbardziej zachwyca do kolory, krajobrazy, zapachy i powolne tempo życia.

Toskania-gdzie jest najpiękniej

Kampingi i agroturystyka

Naprawdę nie myślałam, że tak to pokocham. Tak, jest niewygodnie. Tak, sami musimy zadbać o posiłki. Tak, nikt nam codziennie nie zmienia pościeli. Ale za to czuję większą wolność, poznaję ciekawych ludzi i mogę zapomnieć o konieczności „wyglądania”. I coś jeszcze, czego nie potrafię zdefiniować, ale co sprawia, że taki odpoczynek dużo bardziej mi służy.

Wakacje poza sezonem nad Bałtykiem

Przywilej osób „w pewnym wieku”, które nie muszą już swojego urlopu dostosowywać do przerwy wakacyjnej w szkołach. Puste, szerokie plaże, wydmy, wschody i zachody słońca i kilometry spacerów brzegiem morza. Po prostu to uwielbiam. Wieczorem rybka, dobra książka i nie potrzebuję niczego więcej do szczęścia.

dojrzała kobieta na wakacjach

Wakacje na warsztatach rozwojowych, w gronie kobiet

Do tego też musiałam dojrzeć. Kiedyś taki czas uznałabym za zmarnowany albo nie chciałabym rozstawać się z partnerem. Dziś, żeby naprawdę się zregenerować potrzebuję czasu w kobiecym gronie, kiedy mogę pozwolić sobie na wyrażanie swojej kreatywności, doświadczenia kobiecego kręgu, zanurzenia się w kobiecych jakościach, takich jak potrzeba wspólnoty, empatia, wsparcie, życzliwość.

Coraz więcej potrzebuję też natury, zwolnienia tempa i doświadczenia czystej przyjemności z bycia Tu i Teraz. Mogę wtedy lepiej wsłuchać się w swoje potrzeby, które w codziennym biegu potrafię mocno zaniedbać.

A jeśli jesteś po urlopie i dopadła Cie powakacyjna chandra polecam artykuł: Powakacyjna chandra – jak sobie z nią radzić

Tak więc – tak – zmieniłam się. I zmieniły się moje wakacyjne potrzeby. Może za dekadę przejdę następną metamorfozę i będę szalejącą sześćdziesięciolatką. Kto wie?? Na razie największą przygodą jest dla mnie zwykłe życie.

wakacje na warsztatach rozwojowych

Podziel się


2 Komentarze6 Minuty