Ziołowe kuracje na dolegliwości menopauzy

najlepsze zioła na menopauzę

Łagodzą drażliwość, uderzenia gorąca, niepokój. Najważniejsze – stosować regularnie i nie sabotować złą dietą!

Menopauza to naturalny okres w życiu kobiety i osobiście nie lubię tych wszystkich reklam, które mówią, żeby z nią „walczyć”. To tak, jakby kazano nam uznać za wroga część naszej natury. Jednak wiele z nas doświadcza negatywnych skutków menopauzy. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które przechodzą tzw. wczesną menopauzę (czyli przestały miesiączkować przed 45 rokiem życia), są przepracowane, żyją w dużym stresie lub leczyły się hormonalnie.

Coraz więcej kobiet szuka naturalnych metod złagodzenia dolegliwości związanych z tym okresem. Więc dla tych z Was, które lubią się bawić w ziołolecznictwo, znalazłam kilka receptur. Na rynku są też dostępne gotowe mieszanki (choć nie wszystkie dobrej jakości), ale my kobiety mamy w sobie geny zielarek, więc może zainspirujecie się przepisami, które dla Was znalazłam :-)

Menopauza – zioła, które pomagają przy najczęstszych dolegliwościach

Przywrotnik pospolity – uspokaja, reguluje pracę serca i układu moczowego

Inaczej nazywany lwia łapa, gojnik, nawrotnik. Usprawnia trawienie i leczy stany zapalne. W medycynie ludowej znany jako ziele Matki Boskiej. Nazywany jest często „przyjacielem kobiet”, bo pomaga na bolesne miesiączki, upławy i zapalenia pochwy. Dzięki temu, że łagodzi dolegliwości związane z menopauzą, powinien być nazwany także „przyjacielem dojrzałych kobiet”.

Herbatka z przewrotnika – Czubatą łyżeczkę od herbaty ziela przywrotnika pospolitego zalewamy filiżanką wrzątku i na pół minuty odstawiamy do naciągnięcia. Po odcedzeniu pijemy do trzech filiżanek dziennie.

Tasznik pospolity – na zlewne poty i kłopoty ze snem

Zwany tez pastuszką, bydlnikiem, tobołek pastuszy. Ja najbardziej lubię nazwę – chlebek Baby Jagi! Ma silne działanie przeciwkrwotoczne, chroni wątrobę, obniża ciśnienie, pobudza pracę serca. Ma też działanie moczopędne i zmniejsza obrzęki.

Napar z tasznika – Czubatą łyżeczkę od herbaty ziela pastuszka zalewamy i przez pół minuty zaparzamy, po czym odcedzamy. Pijemy codziennie dwie filiżanki naparu. Zaleca się stosowanie kuracji polegającej na wypijaniu codziennie dwóch filiżanek naparu z tego zioła, dzieląc na kilka mniejszych porcji. Po czterech tygodniach następuje trzytygodniowa przerwa, po której znów przez cztery tygodnie pijemy napar z pastuszki.

Macerat z tasznika – 4 łyżki ziela zalewamy szklanką wody i pozostawiamy pod przykryciem na 8 godzin. Przecedzamy. Pijemy po 2 łyżeczki 2-3 razy dziennie.

menopauza - dolegliwości

Jemioła – pomaga na uderzenia gorąca i pobudza przemianę materii

Kojarzy się ze świąteczną ozdobą, zawieszaną pod sufitem. W przeszłości uważano ją za roślinę magiczną, odczyniającą uroki. Dla kobiet w okresie menopauzy najbardziej interesujące jest działanie łagodzące uderzenia krwi i gorąca do głowy. Działa moczopędnie i uspokajająco. Znana jest także z tego, że obniża ciśnienie, pomaga na bóle głowy i otępienie związane z demencją. Roślina niewskazana dla osób z niskim ciśnieniem tętniczym. Może lekko osłabiać koncentrację.

Macerat z jemioły – Czubatą łyżeczkę od herbaty ziela jemioły przez dwanaście godzin macerujemy w filiżance zimnej wody, następnie zimny wyciąg podgrzewamy i odcedzamy. Codziennie pijemy trzy filiżanki herbatki z jemioły. Ze względów praktycznych całodzienną porcję warto przygotować na raz i przechowywać w termosie. Nie zaleca się natomiast przygotowywania herbatki na kilka dni. Po 12-godzinnym przygotowywaniu wodny wyciąg z jemioły traci bardzo dużo na właściwościach leczniczych.

Pluskwica groniasta– zapobiega osteoporozie, łagodzi potliwość i chwiejność emocjonalną

W zielarstwie wykorzystywany jest suszony korzeń tej byliny. Zwiększa działanie żeńskich hormonów płciowych, wykazuje własne działanie estrogenne, leczy reumatyzm i zapalenie stawów, korzystnie wpływając na przebieg osteoporozy. Już po ok. 2-3 tygodniach stosowania naparu można zauważyć pierwsze efekty, obejmujące złagodzenie potliwości, uderzeń gorąca czy chwiejności emocjonalnej. Dodatkowo opóźnia procesy starzenia. Pluskwicy nie należy łączyć z lekami na nadciśnienie tętnicze.

Napar z pluskwicy – Garść suszonego korzenia zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy pod przykryciem na 20 minut. Przecedzamy, pijemy 2 razy dziennie po pół szklanki. Przynosi korzyści już po 2 tygodniach stosowania.

Szałwia na uderzenia gorąca i zlewne poty

Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „salvere”, czyli ratować, leczyć. To najbardziej znane i najsilniejsze ziele, które hamuje nadmierne pocenie się. O jej dobroczynnym wpływie na kobiecy organizm przesądza obecność fitoestrogenów i olejku eterycznego, które działają rozkurczowo i przeciwzapalnie. Szałwia może niekorzystnie działać w połączeniu z lekami antydepresyjnymi i przeciwzakrzepowymi. Stosowana w zbyt dużych ilościach może mieć działanie toksyczne.

Napar z szałwii – Czubatą łyżeczkę suszonych ziół lub świeżych liści zalewamy szklanką wrzątku i parzymy pod przykryciem 15 minut. Pijemy jedną szklankę dwa razy dziennie. Po 3 tygodniach robimy 2 tygodnie przerwy, następnie powtarzamy kurację.

Niepokalanek mnisi na drażliwość i wahania nastroju w okresie menopauzy

Wyglądem przypomina lawendę, nazwa „mnisi” czerpie pochodzenie z szerokiego zastosowania niepokalanka w medycynie klasztornej. W składzie zawiera związki czynne, które wpływają na przysadkę mózgową, która z kolei wpływa na regulację układu hormonalnego. Niepokalanek łagodzi wahania nastroju i drażliwość oraz zmniejsza częstotliwość i nasilenie uderzeń gorąca. Ponieważ niepokalanek obniża nieco popęd seksualny, nie zaleca się go osobom cierpiącym na obniżenie libido.

Napar z niepokalanka na apatię i rozdrażnienie – Łyżkę owoców zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy pod przykryciem na 20 minut. Przecedzamy. Pijemy 2 razy dziennie po pół szklanki przez minimum 3 tygodnie.

Nalewka z niepokalanka na uderzenia gorąca – Suszone, zmielone owoce niepokalanka zalewamy czystą wódką w proporcji 1:1. Wstrzasamy i odstawiamy na tydzień. Przefiltrowujemy ekstrakt przez gazę. Zażywamy 2 razy dziennie po łyżeczce przez około miesiąc.

Menopauza - kuracja na uderzenia gorąca

Lukrecja – zapobiega rozwojowi osteoporozy i hamuje uderzenia gorąca

Jednym z jej głównych składników jest kwas glicyryzynowy, który odpowiada za jej słodki smak. Estrogenne działanie lukrecji spowodowane jest obecnością izoflawonów, dzięki którym lukrecja reguluje poziom estrogenów w organizmie. Jeżeli jest za niski, wzmaga ich działanie, jeżeli za wysoki – hamuje. Ponadto roślina ta ma właściwości przeciwzapalne i odtruwające. Zbyt duża ilość lukrecji w diecie może prowadzić do nadciśnienia. Nie powinny jej przyjmować dzieci, młodzież, kobiety w ciąży i karmiące.

Herbatka z lukrecji – 1 łyżeczkę zalewamy ¾ szklanki zimnej wody, gotujemy 7 minut pod przykryciem. Odstawiamy na 15 minut, przecedzamy. Pijemy 2 razy dziennie po posiłkach. Po 3 tygodniach robimy przerwę na przynajmniej 2 tygodnie.

Czerwona koniczyna – łagodzi brak estrogenu, zwiększa ilość i grubość kolagenu w skórze

Stosowanie tego ziela w okresie menopauzy może wpływać na poprawę jakości włosów (mniejsza łamliwość, lepsza ogólna kondycja), stan skóry (nawilżenie, tekstura, ogólna kondycja), wzrost libido, poprawę nastroju i jakości snu, zmniejszenie poczucia zmęczenia oraz spadek stopnia nasilenia uderzeń gorąca. Należy pamiętać o możliwych interakcjach z przyjmowanymi lekami, tj. hormonami i antykoagulantami.

Napar z koniczyny – Garść kwiatów koniczyny zalewamy wrzątkiem i odstawiamy pod przykryciem na 15 minut. Pijemy między posiłkami.

Ziołowe kuracje na dolegliwości menopauzy – herbatki mieszane

 Herbatka na wahania nastroju i stany depresyjne związane z menopauzą

Ziele przetacznika zmieszane z taka samą ilością korzenia selera przyjmowane w formie naparu pomaga w depresyjnych i melancholijnych nastrojach. Czubata łyżeczkę od herbaty mieszanki ziołowej zalewamy filiżanką wrzątku, przez pół minuty zaparzamy i odcedzamy. Profilaktycznie pijemy jedna filiżankę tuż przed pójściem spać. W przypadku nasilonego obniżenia nastroju pijemy dodatkowo w ciągu dnia jedną lub dwie filiżanki.

Herbatka, która łagodzi uderzenia gorąca, uspokaja, reguluje rytm snu

Mieszamy ze sobą 25 g kwiatu arniki górskiej, 50 g korzenia kozłka lekarskiego, 25 g porostu islandzkiego (płucnicy), 25 g melisy lekarskiej, 25 g krwawnika oraz 25 g szałwii. Wszystkie zioła starannie rozdrabniamy i mieszamy. Czubata łyżeczkę od herbaty mieszanki ziołowej zalewamy filiżanką wrzątku, przez pół minuty zaparzamy i odcedzamy. Napar pijemy rano, na czczo, małymi łyżeczkami, raczej nie zaleca się większej ilości niż filiżanka.

Przy pisaniu tego artykułu korzystałam m. in. z tych książek:

„Wracamy do natury. Dolegliwości kobiece” – Maria Treben

„Zioła” – K. Mikołajczyk, A. Wierzbicki

„Zastosowanie roślin leczniczych w menopauzie” –  Gryszczyńska A., Gryszczyńska B., Opala B.

Na pewno wiecie, ale przypomnę – zioła mogą wchodzić w interakcje z lekami. Jeśli więc jakieś przyjmujecie, skonsultujcie ze swoim lekarzem, czy jakaś kuracja ziołowa nie będzie kolidowała z lekami. No i dbajmy o siebie. Mamy tyle marzeń do spełnienia :-)

menopauza - jak sobe pomóc - naturalne terapie

Podziel się!


0 Komentarzy12 Minuty

Ach śpij kochanie – czyli co ma wspólnego asertywność z dobrym snem

Bezsenność - najlepsze rady dla kobiet

Co ma wspólnego asertywność i zdrowy egoizm z dobrym snem? Całkiem sporo. Bo kłopoty z zasypianiem to nie tylko zła dieta i spadek melatoniny.

Kiedy mam kłopoty ze snem, to dla mnie sygnał, że na jakimś poziomie przestałam się stawiać na pierwszym miejscu. Sen jest dla mnie bardzo ważny. Wyspana widzę szklankę do połowy pełną. Wyspana wierzę w swoje siły. Wyspana mam pomysły i siłę do ich realizacji. Wiem o tym, ale z jakiegoś powodu cyklicznie doprowadzam do sytuacji, kiedy zaniedbuję to wszystko, co sprawia, że dobrze się wysypiam.

4 sytuacje, które sprawiają, że mam kłopoty z zasypianiem

Słabo śpię, kiedy jestem za miła – czytaj nieasertywna

Przykłady? Proszę bardzo! Koleżanka proponuje spotkanie późnym wieczorem w pełnym bodźców centrum handlowym. Zamiast powiedzieć szczerze, że następnego dnia będę rozbita, myślę o tym, żeby jej było miło. Mąż chce późnym wieczorem obejrzeć ze mną film sensacyjny. Kładziemy się spać po północy, a przez następne 2 godziny w mojej głowie rozgrywa się jeszcze akcja thrillera. Ale za to mam poczucie, że sprawdzam się jako partnerka…tylko robię to kosztem siebie. Nauka? Postaw siebie na pierwszym miejscu. Jeśli ty nie zawalczysz o swój komfort, nikt tego za ciebie nie zrobi. Biorę sobie do serca.

Mam kłopoty z zasypianiem, gdy jestem nieuważna, ulegam zachciankom, a ignoruję swoje potrzeby

Uważność – słowo, które zrobiło w ostatnich czasach gigantyczną karierę. Kojarzone głównie z medytacją i ruchem slow life. Ale uważność to coś więcej niż zauważanie drobiazgów w naszym życiu i zwolnienie jego tempa. To przede wszystkim kontakt ze swoimi potrzebami. Tymi, które nas karmią i poprawiają nasz komfort życia. Łatwo pomylić z zachciankami. Co to ma wspólnego z jakością snu? Bardzo dużo. Czasem wieczorem mam ochotę na lody. Zachcianka. W małych ilościach prawie nieszkodliwa. Kiedy jej ulegam przez chwilę odczuwam błogość, a potem … nie śpię. Bo cukier pobudza, bo jestem po nim niespokojna, bo nawet cukier zawarty w owocach podrażnia układ nerwowy i utrudnia zasypianie. Gdybym z uważnością zapytała siebie, dlaczego mam wieczorem ochotę na lody, pewnie dokopałabym się potrzeby odpoczynku, bliskości, zaopiekowania się sobą. Wtedy z pewnością znalazłabym mądrzejszy sposób, żeby to sobie podarować.

Kłopoty ze snem w okresie menopauzy

Nie mogę zasnąć, gdy umartwiam się i poświęcam, zamiast się dobrze bawić

Tak, tak, to będzie miało związek z bezsennością. I to bezpośredni, zaraz się wytłumaczę! Jak większość kobiet z mojego pokolenia dostałam przekaz o „poświęcaniu się”. Więc bywają dni, gdy jestem bardzo wydajna w pracy, ogarniam zakupy i dom, podtrzymuję przyjaciół na duchu….ale zapominam się dobrze bawić. Nie idę sama na spacer, nie gapię się na koty, nie maluję, nie … – wpiszcie cokolwiek, co sprawia, że jest wam dobrze i świetnie się bawicie. A potem przychodzi wieczór i ogarnia mnie panika. Jak to? Już koniec dnia? I tak ma wyglądać? A gdzie ja w tym jestem? Więc włączam telewizor i szukam dobrej komedii (fatalnie, bo telewizor podobnie jak inne sprzęty elektroniczne wytwarza fale elektromagnetyczne, które zakłócają jakość snu i zaburzają gospodarkę hormonalną!), albo wyciągam farby i zaczynam malować, a mój umysł zaczyna się rozkręcać i potem nie mogę zasnąć.

Zamiast spać liczę barany, gdy wpadam w pułapkę Zosi-Samosi – co to sama sobie ze wszystkim radzi, nie prosi o pomoc i nie zwierza się z kłopotów i wątpliwości

Efekt? Wieczorna gonitwa myśli, ciągłe rozważanie za i przeciw, poczucie przeciążenia. No bo nie chcę obciążać bliskich, bo przecież jestem samodzielna i „powinnam” sobie ze wszystkim radzić, bo nie lubię okazywać słabości, bo jak większość z nas chcę być „superwoman”. Ale jak się przełamię, podzielę wątpliwościami albo zwyczajnie pogadam z kimś o tym, co mnie nurtuje – czuję się dużo spokojniejsza, układam sobie sprawy w głowie, mam większą jasność tego, co powinnam zrobić. A przede wszystkim przestaję wyolbrzymiać i tworzyć czarne scenariusze. Czasem pomaga przelewanie myśli na papier, ale dużo lepsza jest rozmowa z kimś kto ma trzeźwe i życzliwe spojrzenie!

Wiecie już o co chodzi? Możemy przeczytać tysiące artykułów o tym, co robić, żeby lepiej spać. Jaki materac wybrać, jaką mieć w pokoju temperaturę, jakie zioła pić. Ale bez prawdziwej uważności, zdrowego egoizmu nie będziemy się cieszyć dobrym snem. I nie warto zwalać na menopauzę lub upływ czasu. Oczywiście spadek melatoniny w organizmie obniża jakość snu. Ale właśnie dlatego w dojrzałym wieku warto świadomie pracować nad jego jakością.

No i na koniec krótka lista, tego, co nam najbardziej szkodzi – dla tych z Was, które potrzebują konkretów!

Najczęstsze przyczyny zaburzeń snu

  • Przyjmowanie środków pobudzających na kilka godzin przed snem – szkodliwe są m.in. kawa, herbata, alkohol, nikotyna, cukier
  • Intensywny wysiłek fizyczny przed snem
  • Zmienne godziny snu
  • Chodzenie zbyt późno spać
  • Tłuste i ciężkie posiłki w godzinach wieczornych
  • Hałas i światło
  • Fale emitowane z urządzeń elektrycznych
  • Stres, nieumiejętność zrelaksowania się (sposoby na relaks znajdziesz w tym wpisie)
  • Popołudniowe drzemki

Dojrzała kobieta i kłopoty ze snem – 7 ciekawostek

  1. Menopauza zaburza cykl snu – wydłuża fazę REM, często przed falą gorąca kobiety się wybudzają (przyczyną jest spadek estrogenu i progesteronu, które przedtem ułatwiały zaśnięcie i wyciszały)
  2. Kobiety dwa razy częściej cierpią na bezsenność niż mężczyźni
  3. Osoby dorosłe potrzebują do pełnej regeneracji 7-9 godzin snu na dobę
  4. Seniorzy potrzebują od 7-8 godzin snu
  5. Choroby tarczycy wpływają na jakość snu
  6. Najbardziej pomagają: melatonina, preparaty magnezowe wzbogacone witaminą B6 i ziołowe, wyciszające napary
  7. Dobry sen wymaga wypracowania powtarzalnego rytuału (jak w dzieciństwie) – już kilka godzin przed pójściem spać – np. rytuał picia ziołowej herbaty, wietrzenia sypialni, kąpieli, słuchania relaksującej muzyki itp.

Tak więc dużo uważności i zdrowego egoizmu dla Was. No i spokojnych snów!

bezsenność - kobiecy problem

Podziel się!


4 Komentarze8 Minuty

12 kosmetyków do włosów suchych, rozjaśnionych i siwych

Najlepsze kosmetyki do włosów dojrzałych i siwych

Opisuję tylko kosmetyki do pielęgnacji włosów suchych, matowych i dojrzałych, które teraz stosuję i z których jestem zadowolona.

Moje włosy są częściowo rozjaśnione, częściowo siwe (proces zapuszczania trwa…), potrzebują więc silnych kuracji i odpowiednich kosmetyków. Dodatkowo mają tendencję do rozdwajania się i jak u większości kobiet w okolicach 50-tki, stają się też cieńsze. Dlatego kosmetyki, które kupuję mają najczęściej działanie silnie nawilżające, regenerujące i wygładzające, ale nie powinny obciążać włosów.

Oczywiście każda  z nas ma trochę inne włosy, więc może się okazać, że moje ulubione produkty nie wszystkim przypadną do gustu. Ale dostałam trochę maili z prośbą o listę kosmetyków do włosów, które stosuję i jestem z nich zadowolona. Stąd ten artykuł. Ja przyznaję, że kieruję się opinią innych kobiet przy wyborze kosmetyków, więc może dla części z Was ten materiał okaże się pomocny. No i jeszcze jedno. Tych produktów nikt mi nie przysłał do testowania, żaden producent nie prosił mnie o opinię. Po prostu opisuję kosmetyki, które stosuję regularnie.

12 kosmetyków do włosów siwych i dojrzałych

Szampony do włosów siwych i suchych

L′biotica Biovax – szampon Gold do włosów dojrzałych

Intensywnie regenerujący szampon z olejkiem arganowym i drobinami złota – łączy delikatne substancje myjące oraz składniki odżywcze. Szampon ma zdaniem producenta moc odmłodzenia włosów. Nie jestem pewna, czy rzeczywiście odmładza, ale na pewno jest delikatny, włosy są po nim miękkie i bardziej lśniące.

Fanola – No Yellow – szampon przeciw żółtym refleksom

Fioletowy szampon, który likwiduje żółte refleksy, nadaje włosom srebrny odcień i mam wrażenie, że też biały połysk. Jest bardzo wydajny. Kupiłam rok temu i ciągle się nie skończył. Cena około 40 złotych nie wydaje się więc wygórowana. Trochę wysusza włosy, dlatego staram się go stosować maksymalnie raz na 2 tygodnie. Często, zanim go użyję, nakładam sporo odżywki albo olejku do włosów, na to szampon i dopiero potem spłukuję całość.

Olejki do włosów dojrzałych, rozjaśnianych i siwych

Bioélixire – Olejek z czarnuszki doskonały do olejowania suchych włosów

Jest rewelacyjny. Kupiłam go w sieci Rossmann za ok. 5 zł. Świetny do włosów wysokoporowatych, czyli rozjaśnianych, siwych, bardzo suchych. Stosuję go do olejowania włosów (wszystko na temat pielęgnacji i olejowania włosów suchych, zniszczonych, siwych przeczytasz tutaj). Jedyna wada – mała pojemność, wystarcza tylko na jedno olejowanie.

L′biotica Biovax – Regenerujący olejek do włosów z bambusem i olejem avocado

Odkryłam ten kosmetyk przypadkiem, gdy dostałam go jako bonus do maseczki z tej linii. I jest to jeden z lepszych olejków jaki stosowałam. Świetny zarówno do olejowania jak i stosowania na suche włosy, do ich wygładzenia.

ISANA- olejek arganowy – do zniszczonych i rozdwojonych końcówek włosów

Olejek do włosów ISANA Hair Professional zawiera bogaty kompleks olejów pielęgnacyjnych, w skład którego wchodzą oleje: arganowy i słonecznikowy. Olej szybko się wchłania, ale ze względu na dużą ilość silikonów powinien być stosowany tylko na końcówki włosów.

Najlepsze kosmetyki do włosów rozjaśnianych i zniszczonych

Maski do włosów ekstremalnie suchych i zniszczonych

L′biotica Biovax – Intensywnie regenerująca maseczka do włosów dojrzałych i suchych

Maseczka z linii Caviar. Zawiera ekstrakt z czarnego kawioru, przeciwutleniacze, aminokwasy i lipidy. Właśnie tych składników potrzebują włosy dojrzałe i suche. Dodatkowo w składzie znajdują się złote algi (te nazwy!!!), które wzmacniają włosy i zabezpieczają je przed fotostarzeniem. Bardzo lubię konsystencję i szybkie efekty, jakie daje działanie tej maseczki.

ISANA – Intensywna maska do włosów ekstremalnie suchych z olejkiem arganowym i migdałowym

Maska intensywnie regenerująca pasma przeznaczona do włosów ekstremalnie zmęczonych i suchych. Nie zawiera silikonów. Jest dość lekka, nie obciąża włosów. Włosy są po niej lśniące i miękkie.

L′biotica Biovax – Regenerująca maska z aktywnym węglem do włosów pozbawionych blasku

Dobrze jest ją wetrzeć nie tylko we włosy, ale także w skórę głowy. Powinno się ją trzymać przynajmniej przez 15 minut, najlepiej pod ciepłym turbanem (może być ręcznik albo folia, albo termocap dodawany często do maski). Dobra dla włosów matowych, cienkich, suchych.

Garnier Fructis – odżywcza maska do włosów Banana Hair Food

Poleciła mi ją ekspedientka w drogerii. Ponieważ wiedziałam, że banany to dobre składniki w kosmetykach dla włosów matowych i siwych, postanowiłam spróbować. Byłam pozytywnie zaskoczona działaniem, konsystencją i przyjemnym zapachem. Przeznaczona jest do włosów bardzo suchych, zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego, w tym olejki roślinne. Duża pojemność (390 ml), ale nie jest superwydajna. Dla dobrego efektu trzeba jej sporo nałożyć na włosy.

Preparaty intensywnie regenerujące końcówki włosów

Schwarzkopf Gliss Kur – Repair Booster – koncentrat do zniszczonych włosów

Kupiłam dwa rodzaje – złoty do włosów bardzo zniszczonych i fioletowy do włosów matowych, bez połysku. To taki mocny koncentrat, który dodaje się do odżywki. Nie można go stosować samodzielnie, tylko w połączeniu z maską lub odżywką. Używam obu od czasu do czasu i rzeczywiście włosy są po nich bardziej lśniące i nawilżone.

Schwarzkopf beology – Intensywnie regenerujący preparat do zniszczonych i rozdwajających się końcówek włosów

Jest dość tłusty, więc nakładam go rzadko i niewielką ilość. Ale czasem, kiedy włosy zbytnio się puszą, a końce nie wyglądają dobrze – używam właśnie tego kosmetyku.

Płukanka nadająca połysk matowym włosom

 Yves Rocher – Płukanka octowa z malin – silny efekt błyszczących i miękkich włosów

Stosuje się ją do ostatniego płukania włosów. Nadaje im miękkość i połysk. Nawet sztywne, siwe pasma są po zastosowaniu tej płukanki delikatne, lśniące i gładkie. Właśnie mi się kończy i zamierzam zaopatrzyć się na zapas w kilka buteleczek! Producent ostanio zmienił opakowanie tego kosmetyku na bardziej ekologiczne i wygodniejsze, a w sklepach jest duża promocja. Do końca sierpnia butelkę płukanki o pojemności 400 ml przeceniono z 44,90 zł na 29,90 zł. Kosmetyk nie zawiera silikonów.

I na koniec mała refleksja… Jednak sporo zależy od wody i powietrza. Okolice Warszawy, gdzie mieszkam to twarda woda i suche powietrze. Jesienią dochodzi ciepło z kaloryferów i problem z suchymi włosami podwójny. Też tak macie, że nad morzem lub w bardziej wilgotnym klimacie włosy nie potrzebują tylu kosmetyków?? Pozdrawiam wszystkie czytelniczki z Pomorza! I szczerze zazdroszczę!

Te kosmetyki są też dobre dla włosów kręconych i puszących się :-) Przyjemnej pielęgnacji!

kosmetyki do włosów dla kobiet po pięćdziesiątce

Podziel się!


0 Komentarzy10 Minuty