Losoś pieczony z plastrami cytryny na szybki obiad

Pieczony łosoś z plastrami cytryny i dodatkiem marynowanego imbiru

Kiedy nie mam czasu i weny na gotowanie, przygotowuję pieczonego łososia z dodatkami, które sprawiają, że to danie przestaje być banalne.

To bardzo proste danie, ale jest pyszne, szybkie w przygotowaniu i ładnie wyglada na stole. Czyli efekt, jaki lubię najbardziej.

Łososia (cały płat) najpierw skrapiam cytryną i wstawiam do lodówki na około godzinę.

Potem posypuję ulubionymi przyprawami, czyli sproszkowaną papryką, gałką muszkatołową i pieprzem. Można tez dodać sól gruboziarnistą. Na wierzchu kładę plasterki cytryny i przez około 25-30 minut piekę w piekarniku (góra/dół, 180 stopni) w folii aluminiowej.

Tak upieczonego łososia podaję na stół w naczyniu żaroodpornym i tej folii, bo podoba mi się efekt wizualny. Ładnie też wyglądają pieczone plastry cytryny – do tego są naprawdę smaczne.

Jeśli jeszcze nie próbowałyście połączyć pieczonego łososia z marynowanym imbirem (takim, jak podają do sushi), to bardzo polecam. Ja kupuję duże opakowanie w woreczku (1 kilogram kosztuje 19 zł), bo wychodzi najtaniej i nikt nie musi sobie wydzielać małych porcji :-). Pieczony łosoś plus imbir to naprawdę ciekawe smakowe połączenie.

Do tego kasza jaglana, którą mogłabym chyba łączyć ze wszystkim (wcześniej pisałam o dobroczynnych właściwościach kaszy jaglanej) Naprawdę pycha, co potwierdza każda moja koleżanka, która tego dania spróbowała.

No i bez stania przy garach, bo to praktycznie samo się robi :-)