Jak dobrze zacząć dzień – 5 porannych rytuałów

Jak dobrze zacząć dzień - sprawdzone sposoby

Jak dobrze zacząć dzień? Od rytuału, który nas wzmacnia. W dojrzałym wieku chcemy mądrzej zarządzać energią, by realizować swoje pasje. Dlatego poranne rytuały są tak ważne.

Każdego dnia jestem w innym nastroju, mam inne potrzeby. Dlatego lubię zacząć dzień w zgodzie ze sobą. Moim porannym rytuałem jest przede wszystkim wsłuchanie się w siebie. Czego dziś potrzebuję? Jak się czuję tego ranka? Czy lepsza będzie dla mnie medytacja, czy bieganie? A może z prostej czynności zaparzenia kawy stworzę poranny rytuał? Nawet, jeśli wczoraj służyło mi czytanie książek, dziś mogę bardziej potrzebować długiego spaceru. Dlatego lubię znać wiele sposobów i rytuałów na dobry początek dnia.

Sposób na dobre rozpoczęcie dnia rozpoczyna się przed pójściem spać

Hal Elrod, autor poradnika „Fenomen Poranka – jak zmienić swoje życie” pisze, że nasza pierwsza myśl po przebudzeniu to zazwyczaj ostatnia, jaka przyszła nam do głowy, zanim położyłyśmy się spać. Dlatego naszym zadaniem wieczorem jest podjęcie świadomej decyzji, która zbuduje pozytywną atmosferę oczekiwania na następny dzień. To znaczy, że nasze myśli przed zaśnięciem powinny być pozytywne. Na przykład możemy powiedzieć sobie – jutro będzie dobry dzień; cieszę się na poranną medytację, albo – nie mogę się doczekać spaceru w lesie.

Następną wieczorną decyzją powinno być wyznaczenie takiej godziny pobudki, która pozwoli nam na spokojne rozpoczęcie dnia i da minimum pół godziny na poranny rytuał. Czy wiecie, co łączy wszystkich ludzi sukcesu, którzy spełniają swoje marzenia i mają szczęśliwe życie? Według autorów badań – właśnie wczesne wstawanie i poranne rytuały, które pozwalają im zacząć dzień pozytywnie i we własnym rytmie. Brian Tracy – autor najbardziej znanych na świecie książek o rozwoju osobistym i biznesie mówi o tzw. „złotej godzinie” – porannym czasie, który jest kluczowy dla nadchodzących godzin. Dlatego warto nastawić budzik wcześniej, a wieczorem zrobić listę zadań na następny dzień, żeby uniknąć poczucia chaosu i paniki.

poranne rytuały, które dodają energii

5 porannych rytuałów, dzięki którym będziemy miały więcej energii, spokoju i optymizmu

Zacznij dzień od rytuału obfitości

To co nas najbardziej osłabia, to poczucie braku i niedostatku. Psychologowie udowadniają, że skupienie się na tym, co mamy, wzmacnia nasze siły i kieruje uwagę na pozytywne działanie. Najprostszą metodą jest praktykowanie wdzięczności, o czym na pewno już czytałyście. O ciekawym rytuale dowiedziałam się z książki „Księga wewnętrznego piękna” Laury Simmons. Autorka zaleca przygotować w domu przestrzeń (to może być nawet kącik na parapecie lub biurku), która kojarzy nam się z obfitością. Postawić tam kwiaty doniczkowe i cięte, świeczki zapachowe, wysypać nasiona i inne symbole dostatku. W porannym rytuale można wypisać to co już mamy oraz intencję obfitości w obszarze życia, w którym odczuwamy brak. Na przykład, więcej czasu, więcej spokoju, więcej radości, spełnienia zawodowego, dobrych relacji. Po wybraniu intencji autorka zaleca zwizualizować sobie to wszystko, co zrobimy, kiedy obfitość już się pojawi. I – co bardzo ważne – należy zaplanować przynajmniej jedną rzecz, którą zrobimy w ciągu dnia, a która jest związana z obfitością w wybranej sferze życia i zbliży nas do spełnienia marzeń.

jak zacząć dzień, by dobrze się czuć

Celebruj śniadanie, które poprawia nastrój

Udowodniono, że dieta bogata w świeże produkty, szczególnie w surowe owoce i warzywa, znacznie podnosi poziom energii, dobrego samopoczucia, poprawia koncentrację, zapobiega wahaniom nastroju, depresji i wielu chorobom. W idealnym śniadaniu powinny więc zawrzeć się wszystkie produkty, które są dla nas dobroczynne. Kobiety dojrzałe, oprócz porcji owoców i warzyw powinny jeść produkty, które zapobiegają skutkom obniżenia poziomu estrogenu (Szczegółowo dietę dobrą dla dojrzałych kobiet opisuję tutaj). Warto wiedzieć, że produkty poprawiające nastrój to: banany, brokuły, pomidory, awokado, kakao, kardamon, orzechy brazylijskie i włoskie (nieocenione kwasy tłuszczowe omega-3), kiełki i zielone liście (szpinak, kapusta). Niezwykle ważna jest witamina C, bo to silny antyoksydant, który pomaga walczyć ze złym nastrojem. Najwięcej witaminy C mają takie owoce, jak cytryna, truskawki, mango, pomarańcza.

najlepsze śniadanie dla kobiet dojrzałych

Wyraź intencję, która zmieni cały dzień

Autorki książki „Rytuały na co dzień” opisują piękny poranny rytuał „codzienna intencja”. Polega na tym, aby w spokoju wyrazić intencję, że nie wrócimy do domu, jeśli nie zrobimy dla kogoś czegoś dobrego. To ma być coś małego, jak pomoc w niesieniu torby z zakupami, ustąpienie miejsca w autobusie czy zrobienie kawy koleżance z biura. Ten rytuał pomaga nam tworzyć więzi i realnie skupić się na czynieniu dobra. Naukowcy udowodnili, że takie drobne gesty poprawiają nasz stan szczęścia, dodają energii i budują lepsze relacje z ludźmi. Inną intencją, którą rano wyrażamy może być zauważanie piękna wokół nas. Drzewa, które mijamy podczas drogi do pracy, uśmiech przyjaciółki, kolor nieba.

emocje kobiety po 40-stce

Ciesz się ulubioną formą ruchu

Poranny spacer, joga, nordic walking, ćwiczenia rozciągające – wybierz to, co naprawdę lubisz, inaczej szybko stracisz zapał i motywację. Ruch podnosi poziom tryptofanu niezbędnego do wytwarzania serotoniny (odpowiedzialnej za poczucie zadowolenia) oraz noradrenaliny, która zwiększa odporność na stres. Obniża też poziom kortyzolu — hormonu stresu. Są też teorie mówiące, że kiedy ćwiczymy, w mózgu powstają nowe komórki i połączenia nerwowe. Oczywiście można też ćwiczyć wieczorem, ale istnieje ryzyko, że nas to pobudzi i będziemy mieć problemy z zaśnięciem. Dzięki aktywności fizycznej poprawia się samoocena, pamięć i koncentracja, mamy więcej energii. Sposób na przezwyciężenie porannego lenia? Przygotować wieczorem strój do ćwiczeń i mieć go pod ręką zaraz po przebudzeniu (na przykład w komodzie w sypialni albo w łazience).

Nawiąż kontakt ze sobą poprzez medytację, modlitwę lub przebywanie w ciszy

Tak jak ćwiczenia sprawią, że ciało stanie się silniejsze fizycznie, tak medytacja wzmacnia nasz mózg. Dzięki medytacji jesteśmy bardziej odporni na stres, mamy dystans do kłopotów codziennego życia, lepiej rozumiemy siebie i innych, a to sprawia, że czujemy się spokojniejsi i szczęśliwsi. Udowodniono, że osoby, które medytowały 20 minut dziennie przez 8 tygodni, odczuły poprawę w wynikach badań oraz poziomie samopoczucia. To naprawdę działa, ale… no właśnie – dla osób, które żyją w dużym tempie może być trudne! Nasz umysł wybiega do przodu, niecierpliwi się, jesteśmy tylko bardziej zdenerwowani i po kilku nieudanych próbach, zniechęcamy się. Dlatego, jeśli jesteśmy „początkujący”, najlepiej znaleźć taki rodzaj medytacji, który będzie mniej wymagający. Polecam pisanie przez 20 minut – po prostu przelewanie pojawiających się myśli na papier, bez cenzurowania ich. Taką samą rolę jak medytacja spełniają modlitwy, śpiewanie mantr lub przebywanie w ciszy.

poranna medytacja

Jak docenić początek dnia – uniwersalne nauki duchowe

Nauczyciele duchowości, bez względu na wyznawaną religię, wskazują na te same uniwersalne prawdy, które mogą pomóc w docenieniu początku każdego dnia. Jeśli więc potrzebujesz lepiej się nastawić do zadań, które Cię czekają i docenić energię poranka, przemyśl kilka poniższych kwestii, które poruszają duchowi nauczyciele

Błogosławieństwo i cud – tak określają fakt budzenia się każdego dnia. W tym podejściu całe życie i każdy dzień to cud, którego nie należy traktować jako coś oczywistego. Kiedy otwieramy oczy przekonujemy się, że dostaliśmy kolejny dzień, w którym możemy zrobić coś pięknego, coś co stanowi dla nas wartość.

To my możemy stworzyć pierwszą myśl po przebudzeniu – jeśli będzie pozytywna, nasze nastawienie do całego dnia też takie będzie. Budzenie się w kiepskim nastroju i poddawanie negatywnym myślom powoduje, że cały dzień staje się „zatruty” pesymistycznym nastawieniem. Świadomie wybieraj pierwszą poranną myśl. Możesz przygotować ją wieczorem, przed zaśnięciem. To może być wdzięczność za to, co masz w życiu, afirmacja lub pomyślenie o kimś kogo kochasz z miłością i życzliwością.

Skoncentrowanie się rano na tym, co mamy, zamiast na tym, czego nam brak. Tak robią optymiści, ludzie sukcesu i nauczyciele duchowi. I to działa! Energia poranka przepełniona poczuciem wdzięczności i obfitości pobudzi nas do działania i wyzwoli siły potrzebne do realizacji planów i marzeń.

Korzystałam z książek:

„Fenomen Poranka – jak zmienić swoje życie” – Hal Elrod

„Rytuały na co dzień” i „Dbaj o siebie” – Nadia Narain, Katia Narain Phillips

Księga wewnętrznego piękna” – Jak osiągnąć spokój ducha i odzyskać harmonię ze światem” – Laurey Simmons

Podziel się!


4 Komentarze12 Minuty

Ziołowe kuracje na dolegliwości menopauzy

najlepsze zioła na menopauzę

Łagodzą drażliwość, uderzenia gorąca, niepokój. Najważniejsze – stosować regularnie i nie sabotować złą dietą!

Menopauza to naturalny okres w życiu kobiety i osobiście nie lubię tych wszystkich reklam, które mówią, żeby z nią „walczyć”. To tak, jakby kazano nam uznać za wroga część naszej natury. Jednak wiele z nas doświadcza negatywnych skutków menopauzy. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które przechodzą tzw. wczesną menopauzę (czyli przestały miesiączkować przed 45 rokiem życia), są przepracowane, żyją w dużym stresie lub leczyły się hormonalnie.

Coraz więcej kobiet szuka naturalnych metod złagodzenia dolegliwości związanych z tym okresem. Więc dla tych z Was, które lubią się bawić w ziołolecznictwo, znalazłam kilka receptur. Na rynku są też dostępne gotowe mieszanki (choć nie wszystkie dobrej jakości), ale my kobiety mamy w sobie geny zielarek, więc może zainspirujecie się przepisami, które dla Was znalazłam :-)

Menopauza – zioła, które pomagają przy najczęstszych dolegliwościach

Przywrotnik pospolity – uspokaja, reguluje pracę serca i układu moczowego

Inaczej nazywany lwia łapa, gojnik, nawrotnik. Usprawnia trawienie i leczy stany zapalne. W medycynie ludowej znany jako ziele Matki Boskiej. Nazywany jest często „przyjacielem kobiet”, bo pomaga na bolesne miesiączki, upławy i zapalenia pochwy. Dzięki temu, że łagodzi dolegliwości związane z menopauzą, powinien być nazwany także „przyjacielem dojrzałych kobiet”.

Herbatka z przewrotnika – Czubatą łyżeczkę od herbaty ziela przywrotnika pospolitego zalewamy filiżanką wrzątku i na pół minuty odstawiamy do naciągnięcia. Po odcedzeniu pijemy do trzech filiżanek dziennie.

Tasznik pospolity – na zlewne poty i kłopoty ze snem

Zwany tez pastuszką, bydlnikiem, tobołek pastuszy. Ja najbardziej lubię nazwę – chlebek Baby Jagi! Ma silne działanie przeciwkrwotoczne, chroni wątrobę, obniża ciśnienie, pobudza pracę serca. Ma też działanie moczopędne i zmniejsza obrzęki.

Napar z tasznika – Czubatą łyżeczkę od herbaty ziela pastuszka zalewamy i przez pół minuty zaparzamy, po czym odcedzamy. Pijemy codziennie dwie filiżanki naparu. Zaleca się stosowanie kuracji polegającej na wypijaniu codziennie dwóch filiżanek naparu z tego zioła, dzieląc na kilka mniejszych porcji. Po czterech tygodniach następuje trzytygodniowa przerwa, po której znów przez cztery tygodnie pijemy napar z pastuszki.

Macerat z tasznika – 4 łyżki ziela zalewamy szklanką wody i pozostawiamy pod przykryciem na 8 godzin. Przecedzamy. Pijemy po 2 łyżeczki 2-3 razy dziennie.

menopauza - dolegliwości

Jemioła – pomaga na uderzenia gorąca i pobudza przemianę materii

Kojarzy się ze świąteczną ozdobą, zawieszaną pod sufitem. W przeszłości uważano ją za roślinę magiczną, odczyniającą uroki. Dla kobiet w okresie menopauzy najbardziej interesujące jest działanie łagodzące uderzenia krwi i gorąca do głowy. Działa moczopędnie i uspokajająco. Znana jest także z tego, że obniża ciśnienie, pomaga na bóle głowy i otępienie związane z demencją. Roślina niewskazana dla osób z niskim ciśnieniem tętniczym. Może lekko osłabiać koncentrację.

Macerat z jemioły – Czubatą łyżeczkę od herbaty ziela jemioły przez dwanaście godzin macerujemy w filiżance zimnej wody, następnie zimny wyciąg podgrzewamy i odcedzamy. Codziennie pijemy trzy filiżanki herbatki z jemioły. Ze względów praktycznych całodzienną porcję warto przygotować na raz i przechowywać w termosie. Nie zaleca się natomiast przygotowywania herbatki na kilka dni. Po 12-godzinnym przygotowywaniu wodny wyciąg z jemioły traci bardzo dużo na właściwościach leczniczych.

Pluskwica groniasta– zapobiega osteoporozie, łagodzi potliwość i chwiejność emocjonalną

W zielarstwie wykorzystywany jest suszony korzeń tej byliny. Zwiększa działanie żeńskich hormonów płciowych, wykazuje własne działanie estrogenne, leczy reumatyzm i zapalenie stawów, korzystnie wpływając na przebieg osteoporozy. Już po ok. 2-3 tygodniach stosowania naparu można zauważyć pierwsze efekty, obejmujące złagodzenie potliwości, uderzeń gorąca czy chwiejności emocjonalnej. Dodatkowo opóźnia procesy starzenia. Pluskwicy nie należy łączyć z lekami na nadciśnienie tętnicze.

Napar z pluskwicy – Garść suszonego korzenia zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy pod przykryciem na 20 minut. Przecedzamy, pijemy 2 razy dziennie po pół szklanki. Przynosi korzyści już po 2 tygodniach stosowania.

Szałwia na uderzenia gorąca i zlewne poty

Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „salvere”, czyli ratować, leczyć. To najbardziej znane i najsilniejsze ziele, które hamuje nadmierne pocenie się. O jej dobroczynnym wpływie na kobiecy organizm przesądza obecność fitoestrogenów i olejku eterycznego, które działają rozkurczowo i przeciwzapalnie. Szałwia może niekorzystnie działać w połączeniu z lekami antydepresyjnymi i przeciwzakrzepowymi. Stosowana w zbyt dużych ilościach może mieć działanie toksyczne.

Napar z szałwii – Czubatą łyżeczkę suszonych ziół lub świeżych liści zalewamy szklanką wrzątku i parzymy pod przykryciem 15 minut. Pijemy jedną szklankę dwa razy dziennie. Po 3 tygodniach robimy 2 tygodnie przerwy, następnie powtarzamy kurację.

Niepokalanek mnisi na drażliwość i wahania nastroju w okresie menopauzy

Wyglądem przypomina lawendę, nazwa „mnisi” czerpie pochodzenie z szerokiego zastosowania niepokalanka w medycynie klasztornej. W składzie zawiera związki czynne, które wpływają na przysadkę mózgową, która z kolei wpływa na regulację układu hormonalnego. Niepokalanek łagodzi wahania nastroju i drażliwość oraz zmniejsza częstotliwość i nasilenie uderzeń gorąca. Ponieważ niepokalanek obniża nieco popęd seksualny, nie zaleca się go osobom cierpiącym na obniżenie libido.

Napar z niepokalanka na apatię i rozdrażnienie – Łyżkę owoców zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy pod przykryciem na 20 minut. Przecedzamy. Pijemy 2 razy dziennie po pół szklanki przez minimum 3 tygodnie.

Nalewka z niepokalanka na uderzenia gorąca – Suszone, zmielone owoce niepokalanka zalewamy czystą wódką w proporcji 1:1. Wstrzasamy i odstawiamy na tydzień. Przefiltrowujemy ekstrakt przez gazę. Zażywamy 2 razy dziennie po łyżeczce przez około miesiąc.

Menopauza - kuracja na uderzenia gorąca

Lukrecja – zapobiega rozwojowi osteoporozy i hamuje uderzenia gorąca

Jednym z jej głównych składników jest kwas glicyryzynowy, który odpowiada za jej słodki smak. Estrogenne działanie lukrecji spowodowane jest obecnością izoflawonów, dzięki którym lukrecja reguluje poziom estrogenów w organizmie. Jeżeli jest za niski, wzmaga ich działanie, jeżeli za wysoki – hamuje. Ponadto roślina ta ma właściwości przeciwzapalne i odtruwające. Zbyt duża ilość lukrecji w diecie może prowadzić do nadciśnienia. Nie powinny jej przyjmować dzieci, młodzież, kobiety w ciąży i karmiące.

Herbatka z lukrecji – 1 łyżeczkę zalewamy ¾ szklanki zimnej wody, gotujemy 7 minut pod przykryciem. Odstawiamy na 15 minut, przecedzamy. Pijemy 2 razy dziennie po posiłkach. Po 3 tygodniach robimy przerwę na przynajmniej 2 tygodnie.

Czerwona koniczyna – łagodzi brak estrogenu, zwiększa ilość i grubość kolagenu w skórze

Stosowanie tego ziela w okresie menopauzy może wpływać na poprawę jakości włosów (mniejsza łamliwość, lepsza ogólna kondycja), stan skóry (nawilżenie, tekstura, ogólna kondycja), wzrost libido, poprawę nastroju i jakości snu, zmniejszenie poczucia zmęczenia oraz spadek stopnia nasilenia uderzeń gorąca. Należy pamiętać o możliwych interakcjach z przyjmowanymi lekami, tj. hormonami i antykoagulantami.

Napar z koniczyny – Garść kwiatów koniczyny zalewamy wrzątkiem i odstawiamy pod przykryciem na 15 minut. Pijemy między posiłkami.

Ziołowe kuracje na dolegliwości menopauzy – herbatki mieszane

 Herbatka na wahania nastroju i stany depresyjne związane z menopauzą

Ziele przetacznika zmieszane z taka samą ilością korzenia selera przyjmowane w formie naparu pomaga w depresyjnych i melancholijnych nastrojach. Czubata łyżeczkę od herbaty mieszanki ziołowej zalewamy filiżanką wrzątku, przez pół minuty zaparzamy i odcedzamy. Profilaktycznie pijemy jedna filiżankę tuż przed pójściem spać. W przypadku nasilonego obniżenia nastroju pijemy dodatkowo w ciągu dnia jedną lub dwie filiżanki.

Herbatka, która łagodzi uderzenia gorąca, uspokaja, reguluje rytm snu

Mieszamy ze sobą 25 g kwiatu arniki górskiej, 50 g korzenia kozłka lekarskiego, 25 g porostu islandzkiego (płucnicy), 25 g melisy lekarskiej, 25 g krwawnika oraz 25 g szałwii. Wszystkie zioła starannie rozdrabniamy i mieszamy. Czubata łyżeczkę od herbaty mieszanki ziołowej zalewamy filiżanką wrzątku, przez pół minuty zaparzamy i odcedzamy. Napar pijemy rano, na czczo, małymi łyżeczkami, raczej nie zaleca się większej ilości niż filiżanka.

Przy pisaniu tego artykułu korzystałam m. in. z tych książek:

„Wracamy do natury. Dolegliwości kobiece” – Maria Treben

„Zioła” – K. Mikołajczyk, A. Wierzbicki

„Zastosowanie roślin leczniczych w menopauzie” –  Gryszczyńska A., Gryszczyńska B., Opala B.

Na pewno wiecie, ale przypomnę – zioła mogą wchodzić w interakcje z lekami. Jeśli więc jakieś przyjmujecie, skonsultujcie ze swoim lekarzem, czy jakaś kuracja ziołowa nie będzie kolidowała z lekami. No i dbajmy o siebie. Mamy tyle marzeń do spełnienia :-)

menopauza - jak sobe pomóc - naturalne terapie

Podziel się!


0 Komentarzy12 Minuty

Ach śpij kochanie – czyli co ma wspólnego asertywność z dobrym snem

Bezsenność - najlepsze rady dla kobiet

Co ma wspólnego asertywność i zdrowy egoizm z dobrym snem? Całkiem sporo. Bo kłopoty z zasypianiem to nie tylko zła dieta i spadek melatoniny.

Kiedy mam kłopoty ze snem, to dla mnie sygnał, że na jakimś poziomie przestałam się stawiać na pierwszym miejscu. Sen jest dla mnie bardzo ważny. Wyspana widzę szklankę do połowy pełną. Wyspana wierzę w swoje siły. Wyspana mam pomysły i siłę do ich realizacji. Wiem o tym, ale z jakiegoś powodu cyklicznie doprowadzam do sytuacji, kiedy zaniedbuję to wszystko, co sprawia, że dobrze się wysypiam.

4 sytuacje, które sprawiają, że mam kłopoty z zasypianiem

Słabo śpię, kiedy jestem za miła – czytaj nieasertywna

Przykłady? Proszę bardzo! Koleżanka proponuje spotkanie późnym wieczorem w pełnym bodźców centrum handlowym. Zamiast powiedzieć szczerze, że następnego dnia będę rozbita, myślę o tym, żeby jej było miło. Mąż chce późnym wieczorem obejrzeć ze mną film sensacyjny. Kładziemy się spać po północy, a przez następne 2 godziny w mojej głowie rozgrywa się jeszcze akcja thrillera. Ale za to mam poczucie, że sprawdzam się jako partnerka…tylko robię to kosztem siebie. Nauka? Postaw siebie na pierwszym miejscu. Jeśli ty nie zawalczysz o swój komfort, nikt tego za ciebie nie zrobi. Biorę sobie do serca.

Mam kłopoty z zasypianiem, gdy jestem nieuważna, ulegam zachciankom, a ignoruję swoje potrzeby

Uważność – słowo, które zrobiło w ostatnich czasach gigantyczną karierę. Kojarzone głównie z medytacją i ruchem slow life. Ale uważność to coś więcej niż zauważanie drobiazgów w naszym życiu i zwolnienie jego tempa. To przede wszystkim kontakt ze swoimi potrzebami. Tymi, które nas karmią i poprawiają nasz komfort życia. Łatwo pomylić z zachciankami. Co to ma wspólnego z jakością snu? Bardzo dużo. Czasem wieczorem mam ochotę na lody. Zachcianka. W małych ilościach prawie nieszkodliwa. Kiedy jej ulegam przez chwilę odczuwam błogość, a potem … nie śpię. Bo cukier pobudza, bo jestem po nim niespokojna, bo nawet cukier zawarty w owocach podrażnia układ nerwowy i utrudnia zasypianie. Gdybym z uważnością zapytała siebie, dlaczego mam wieczorem ochotę na lody, pewnie dokopałabym się potrzeby odpoczynku, bliskości, zaopiekowania się sobą. Wtedy z pewnością znalazłabym mądrzejszy sposób, żeby to sobie podarować.

Kłopoty ze snem w okresie menopauzy

Nie mogę zasnąć, gdy umartwiam się i poświęcam, zamiast się dobrze bawić

Tak, tak, to będzie miało związek z bezsennością. I to bezpośredni, zaraz się wytłumaczę! Jak większość kobiet z mojego pokolenia dostałam przekaz o „poświęcaniu się”. Więc bywają dni, gdy jestem bardzo wydajna w pracy, ogarniam zakupy i dom, podtrzymuję przyjaciół na duchu….ale zapominam się dobrze bawić. Nie idę sama na spacer, nie gapię się na koty, nie maluję, nie … – wpiszcie cokolwiek, co sprawia, że jest wam dobrze i świetnie się bawicie. A potem przychodzi wieczór i ogarnia mnie panika. Jak to? Już koniec dnia? I tak ma wyglądać? A gdzie ja w tym jestem? Więc włączam telewizor i szukam dobrej komedii (fatalnie, bo telewizor podobnie jak inne sprzęty elektroniczne wytwarza fale elektromagnetyczne, które zakłócają jakość snu i zaburzają gospodarkę hormonalną!), albo wyciągam farby i zaczynam malować, a mój umysł zaczyna się rozkręcać i potem nie mogę zasnąć.

Zamiast spać liczę barany, gdy wpadam w pułapkę Zosi-Samosi – co to sama sobie ze wszystkim radzi, nie prosi o pomoc i nie zwierza się z kłopotów i wątpliwości

Efekt? Wieczorna gonitwa myśli, ciągłe rozważanie za i przeciw, poczucie przeciążenia. No bo nie chcę obciążać bliskich, bo przecież jestem samodzielna i „powinnam” sobie ze wszystkim radzić, bo nie lubię okazywać słabości, bo jak większość z nas chcę być „superwoman”. Ale jak się przełamię, podzielę wątpliwościami albo zwyczajnie pogadam z kimś o tym, co mnie nurtuje – czuję się dużo spokojniejsza, układam sobie sprawy w głowie, mam większą jasność tego, co powinnam zrobić. A przede wszystkim przestaję wyolbrzymiać i tworzyć czarne scenariusze. Czasem pomaga przelewanie myśli na papier, ale dużo lepsza jest rozmowa z kimś kto ma trzeźwe i życzliwe spojrzenie!

Wiecie już o co chodzi? Możemy przeczytać tysiące artykułów o tym, co robić, żeby lepiej spać. Jaki materac wybrać, jaką mieć w pokoju temperaturę, jakie zioła pić. Ale bez prawdziwej uważności, zdrowego egoizmu nie będziemy się cieszyć dobrym snem. I nie warto zwalać na menopauzę lub upływ czasu. Oczywiście spadek melatoniny w organizmie obniża jakość snu. Ale właśnie dlatego w dojrzałym wieku warto świadomie pracować nad jego jakością.

No i na koniec krótka lista, tego, co nam najbardziej szkodzi – dla tych z Was, które potrzebują konkretów!

Najczęstsze przyczyny zaburzeń snu

  • Przyjmowanie środków pobudzających na kilka godzin przed snem – szkodliwe są m.in. kawa, herbata, alkohol, nikotyna, cukier
  • Intensywny wysiłek fizyczny przed snem
  • Zmienne godziny snu
  • Chodzenie zbyt późno spać
  • Tłuste i ciężkie posiłki w godzinach wieczornych
  • Hałas i światło
  • Fale emitowane z urządzeń elektrycznych
  • Stres, nieumiejętność zrelaksowania się (sposoby na relaks znajdziesz w tym wpisie)
  • Popołudniowe drzemki

Dojrzała kobieta i kłopoty ze snem – 7 ciekawostek

  1. Menopauza zaburza cykl snu – wydłuża fazę REM, często przed falą gorąca kobiety się wybudzają (przyczyną jest spadek estrogenu i progesteronu, które przedtem ułatwiały zaśnięcie i wyciszały)
  2. Kobiety dwa razy częściej cierpią na bezsenność niż mężczyźni
  3. Osoby dorosłe potrzebują do pełnej regeneracji 7-9 godzin snu na dobę
  4. Seniorzy potrzebują od 7-8 godzin snu
  5. Choroby tarczycy wpływają na jakość snu
  6. Najbardziej pomagają: melatonina, preparaty magnezowe wzbogacone witaminą B6 i ziołowe, wyciszające napary
  7. Dobry sen wymaga wypracowania powtarzalnego rytuału (jak w dzieciństwie) – już kilka godzin przed pójściem spać – np. rytuał picia ziołowej herbaty, wietrzenia sypialni, kąpieli, słuchania relaksującej muzyki itp.

Tak więc dużo uważności i zdrowego egoizmu dla Was. No i spokojnych snów!

bezsenność - kobiecy problem

Podziel się!


4 Komentarze8 Minuty