Bezsenność - najlepsze rady dla kobiet

Co ma wspólnego asertywność i zdrowy egoizm z dobrym snem? Całkiem sporo. Bo kłopoty z zasypianiem to nie tylko zła dieta i spadek melatoniny.

Kiedy mam kłopoty ze snem, to dla mnie sygnał, że na jakimś poziomie przestałam się stawiać na pierwszym miejscu. Sen jest dla mnie bardzo ważny. Wyspana widzę szklankę do połowy pełną. Wyspana wierzę w swoje siły. Wyspana mam pomysły i siłę do ich realizacji. Wiem o tym, ale z jakiegoś powodu cyklicznie doprowadzam do sytuacji, kiedy zaniedbuję to wszystko, co sprawia, że dobrze się wysypiam.

4 sytuacje, które sprawiają, że mam kłopoty z zasypianiem

Słabo śpię, kiedy jestem za miła – czytaj nieasertywna

Przykłady? Proszę bardzo! Koleżanka proponuje spotkanie późnym wieczorem w pełnym bodźców centrum handlowym. Zamiast powiedzieć szczerze, że następnego dnia będę rozbita, myślę o tym, żeby jej było miło. Mąż chce późnym wieczorem obejrzeć ze mną film sensacyjny. Kładziemy się spać po północy, a przez następne 2 godziny w mojej głowie rozgrywa się jeszcze akcja thrillera. Ale za to mam poczucie, że sprawdzam się jako partnerka…tylko robię to kosztem siebie. Nauka? Postaw siebie na pierwszym miejscu. Jeśli ty nie zawalczysz o swój komfort, nikt tego za ciebie nie zrobi. Biorę sobie do serca.

Mam kłopoty z zasypianiem, gdy jestem nieuważna, ulegam zachciankom, a ignoruję swoje potrzeby

Uważność – słowo, które zrobiło w ostatnich czasach gigantyczną karierę. Kojarzone głównie z medytacją i ruchem slow life. Ale uważność to coś więcej niż zauważanie drobiazgów w naszym życiu i zwolnienie jego tempa. To przede wszystkim kontakt ze swoimi potrzebami. Tymi, które nas karmią i poprawiają nasz komfort życia. Łatwo pomylić z zachciankami. Co to ma wspólnego z jakością snu? Bardzo dużo. Czasem wieczorem mam ochotę na lody. Zachcianka. W małych ilościach prawie nieszkodliwa. Kiedy jej ulegam przez chwilę odczuwam błogość, a potem … nie śpię. Bo cukier pobudza, bo jestem po nim niespokojna, bo nawet cukier zawarty w owocach podrażnia układ nerwowy i utrudnia zasypianie. Gdybym z uważnością zapytała siebie, dlaczego mam wieczorem ochotę na lody, pewnie dokopałabym się potrzeby odpoczynku, bliskości, zaopiekowania się sobą. Wtedy z pewnością znalazłabym mądrzejszy sposób, żeby to sobie podarować.

Kłopoty ze snem w okresie menopauzy

Nie mogę zasnąć, gdy umartwiam się i poświęcam, zamiast się dobrze bawić

Tak, tak, to będzie miało związek z bezsennością. I to bezpośredni, zaraz się wytłumaczę! Jak większość kobiet z mojego pokolenia dostałam przekaz o „poświęcaniu się”. Więc bywają dni, gdy jestem bardzo wydajna w pracy, ogarniam zakupy i dom, podtrzymuję przyjaciół na duchu….ale zapominam się dobrze bawić. Nie idę sama na spacer, nie gapię się na koty, nie maluję, nie … – wpiszcie cokolwiek, co sprawia, że jest wam dobrze i świetnie się bawicie. A potem przychodzi wieczór i ogarnia mnie panika. Jak to? Już koniec dnia? I tak ma wyglądać? A gdzie ja w tym jestem? Więc włączam telewizor i szukam dobrej komedii (fatalnie, bo telewizor podobnie jak inne sprzęty elektroniczne wytwarza fale elektromagnetyczne, które zakłócają jakość snu i zaburzają gospodarkę hormonalną!), albo wyciągam farby i zaczynam malować, a mój umysł zaczyna się rozkręcać i potem nie mogę zasnąć.

Zamiast spać liczę barany, gdy wpadam w pułapkę Zosi-Samosi – co to sama sobie ze wszystkim radzi, nie prosi o pomoc i nie zwierza się z kłopotów i wątpliwości

Efekt? Wieczorna gonitwa myśli, ciągłe rozważanie za i przeciw, poczucie przeciążenia. No bo nie chcę obciążać bliskich, bo przecież jestem samodzielna i „powinnam” sobie ze wszystkim radzić, bo nie lubię okazywać słabości, bo jak większość z nas chcę być „superwoman”. Ale jak się przełamię, podzielę wątpliwościami albo zwyczajnie pogadam z kimś o tym, co mnie nurtuje – czuję się dużo spokojniejsza, układam sobie sprawy w głowie, mam większą jasność tego, co powinnam zrobić. A przede wszystkim przestaję wyolbrzymiać i tworzyć czarne scenariusze. Czasem pomaga przelewanie myśli na papier, ale dużo lepsza jest rozmowa z kimś kto ma trzeźwe i życzliwe spojrzenie!

Wiecie już o co chodzi? Możemy przeczytać tysiące artykułów o tym, co robić, żeby lepiej spać. Jaki materac wybrać, jaką mieć w pokoju temperaturę, jakie zioła pić. Ale bez prawdziwej uważności, zdrowego egoizmu nie będziemy się cieszyć dobrym snem. I nie warto zwalać na menopauzę lub upływ czasu. Oczywiście spadek melatoniny w organizmie obniża jakość snu. Ale właśnie dlatego w dojrzałym wieku warto świadomie pracować nad jego jakością.

No i na koniec krótka lista, tego, co nam najbardziej szkodzi – dla tych z Was, które potrzebują konkretów!

Najczęstsze przyczyny zaburzeń snu

  • Przyjmowanie środków pobudzających na kilka godzin przed snem – szkodliwe są m.in. kawa, herbata, alkohol, nikotyna, cukier
  • Intensywny wysiłek fizyczny przed snem
  • Zmienne godziny snu
  • Chodzenie zbyt późno spać
  • Tłuste i ciężkie posiłki w godzinach wieczornych
  • Hałas i światło
  • Fale emitowane z urządzeń elektrycznych
  • Stres, nieumiejętność zrelaksowania się (sposoby na relaks znajdziesz w tym wpisie)
  • Popołudniowe drzemki

Dojrzała kobieta i kłopoty ze snem – 7 ciekawostek

  1. Menopauza zaburza cykl snu – wydłuża fazę REM, często przed falą gorąca kobiety się wybudzają (przyczyną jest spadek estrogenu i progesteronu, które przedtem ułatwiały zaśnięcie i wyciszały)
  2. Kobiety dwa razy częściej cierpią na bezsenność niż mężczyźni
  3. Osoby dorosłe potrzebują do pełnej regeneracji 7-9 godzin snu na dobę
  4. Seniorzy potrzebują od 7-8 godzin snu
  5. Choroby tarczycy wpływają na jakość snu
  6. Najbardziej pomagają: melatonina, preparaty magnezowe wzbogacone witaminą B6 i ziołowe, wyciszające napary
  7. Dobry sen wymaga wypracowania powtarzalnego rytuału (jak w dzieciństwie) – już kilka godzin przed pójściem spać – np. rytuał picia ziołowej herbaty, wietrzenia sypialni, kąpieli, słuchania relaksującej muzyki itp.

Tak więc dużo uważności i zdrowego egoizmu dla Was. No i spokojnych snów!

bezsenność - kobiecy problem

Podziel się!

Privacy Preference Center